Kula u nogi – czyli jak uporać się z lekturami szkolnymi

Każdy musiał kiedyś przeczytać jakąś lekturę szkolną, więc każdy wie, jak mozolnie się je czyta. Tym gorzej, że z roku na rok lektury staja się coraz dłuższe i dłuższe oraz coraz nudniejsze i nudniejsze. Najgorsze jest to, że ma się tylko miesiąc na przeczytanie, no i są te okropne sprawdziany, na które nikt nie umie się uczyć i można tylko mieć nadzieję, że się większość treści pamięta.  Dobry sposób na uporanie się z lekturą szkolną to wyznaczyć sobie  czas lub ilość stron do przeczytania. Wtedy wie się, jak szybko się ją przeczyta, dzięki czemu poziom stresu spada. Oczywiście są też tacy, którzy albo czytają streszczenie, albo oglądają film (jeśli jest). Niestety jest zaskakująco dużo ludzi, którzy nie czytaną lektur albo po postu ich nie kończą. Wracając do lektur, są też kochane przez niektórych, i nienawidzone przez innych, lektury dowolne. Czytanie lektur dowolnych polegają na tym, że, jak nazwa wskazuje, wybiera się dowolną lekturę i się ją czyta, lecz haczyk w tym, że trzeba później zrobić o niej prezentację. Dużym plusem tego sposobu jest to, że każdy czyta, co lubi, więc wiadomo, że każdy przeczyta wybraną książkę. Nie ma z tych lektur także sprawdzianów. A co do tego, jak uporać się z sprawdzianami z lektur, to przecież nie ma sposobu. Można tylko przeczytać książkę i mieć nadzieję, że test będzie łatwy.

Ninosian

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s